Piastowie stworzyli zręby państwa polskiego w X wieku. Ten ród wprowadził młody organizm polityczny do kręgu cywilizacji łacińskiej. Uczestniczył w polityce kontynentu poprzez liczne koligacje z innymi książęcymi liniami.
Historycy dysponują skąpymi źródłami pisanymi dotyczącymi rzeczywistego pochodzenia Piastów, co przez wieki sprzyjało powstawaniu legend o lokalnych, plemiennych korzeniach. Historycy rozważali różne hipotezy – od rodzimego pochodzenia, po teorie o normandzkich lub morawskich najeźdźcach.
Genetyka stawia kropkę nad i?
Odpowiedź na to pytanie miał przynieść szeroko zakrojony projekt badawczy „Genetyczna genealogia dynastii Piastów i pokrewnych europejskich rodzin królewskich” kierowany przez prof. Marka Figlerowicza z Instytutu Chemii Bioorganicznej PAN, który sfinansowało Narodowe Centrum Nauki. Podstawowym problemem w czasie wieloletnich badań było pozyskanie dobrze zachowanego materiału genetycznego. Niestety, większość z piastowskich pochówków uległa zniszczeniu, a tam gdzie prawdopodobnie złożono przedstawicieli rodu, nie ma jednak pewności, czy to na pewno oni.
Celem badania było określenie ciągłości linii męskich (Y-DNA) i żeńskich (mtDNA) oraz powiązań Piastów z innymi dynastiami, takimi jak Arpadowie, Przemyślidzi czy Rurykowicze. W ramach trwających wiele lat prac poszukiwawczych zidentyfikowano ponad 340 potencjalnych miejsc pochówku, co pozwoliło na wyłonienie grupy 17 szkieletów o wysokiej jakości danych genetycznych.

– Na podstawie tych danych oraz danych historycznych, archeologicznych i antropologicznych mogliśmy stwierdzić, że z bardzo wysokim prawdopodobieństwem, praktycznie graniczącym z pewnością, badane szczątki należały do przedstawicieli dynastii Piastów. Uzyskane wyniki pozwalają określić, do jakiej linii męskiej należeli badani Piastowie – przekazał National Geographic Polska prof. Figlerowicz.
Jedne z najlepszych próbek, których tożsamość określono jako „bezsporną” pochodzą z grobów ostatnich książąt mazowieckich, Stanisława i Janusza III (żyli na przełomie XV/XVI wieku), które pozostały nienaruszone do 1953 roku. Mimo że Płock jest największą nekropolią Piastów, tamtejsze szczątki były w przeszłości silnie przemieszane. Dlatego za najstarszą pewną próbkę genetyczną, od której zaczyna się wiarygodny opis męskiej linii Piastów badacze uznają DNA Konrada Mazowieckiego oraz jego potomków.
Słowiańska haplogrupa?
Głównym i najbardziej medialnym odkryciem badania jest zidentyfikowanie męskiej linii Piastów należącej do haplogrupy R1b-BY3549. Ta konkretna linia genetyczna jest dziś wyjątkowo rzadka w Europie Środkowo-Wschodniej, a jej ślady w bazach kopalnego DNA odnaleziono u osób żyjących niegdyś na terenach dzisiejszej Francji, Holandii oraz Anglii. Jak należy rozumieć to ustalenie?
– Słowianie, jak wiadomo, to pojęcie kulturowe oznaczające przynależność do jakiegoś kręgu tradycji, języka. Możemy zapytać, czy ktoś czuje się Słowianinem; nie odczytamy jednak tego z jego genów. Nie wiemy, kiedy Piastowie przybyli na ziemie polskie. Jeżeli wiele lat przed powstaniem państwa Piastów, wówczas mogli uważać się za ludność lokalną, czyli za Słowian – mówi prof. Figlerowicz.
– Może być też całkowicie odwrotnie, to znaczy, że przybyli z zewnątrz i tworząc zręby nowego państwa nie uważali się za ludzi lokalnych czy Słowian. Na te pytania muszą już odpowiedzieć historycy i archeolodzy, na przykład poprzez analizy relacji Piastów z innymi ówczesnymi dynastiami – wskazuje badacz.
Asymilacja odpowiedzią?
Przypuszczalne obce pochodzenie Piastów można tłumaczyć też w sposób zaproponowany przez jednego z autorów nowej publikacji, Michała Golubińskiego – genetyka w Laboratorium Paleogenetyki i Genetyki Konserwatorskiej w Centrum Nowych Technologii Uniwersytetu Warszawskiego oraz w Instytucie Chemii Bioorganicznej PAN. – Patrząc z dużo szerszej perspektywy na tym obszarze nie można wykluczyć linii obcych, niesłowiańskich, ale związanych z tzw. ludnością restgermańską [Germanami], która w enklawach przetrwała wędrówki ludów i następnie zasymilowała się w społecznościach Słowian. Z tej perspektywy miałoby to miejsce na wiele pokoleń przed Mieszkiem, więc ciężko wówczas stwierdzić jego nielokalność i niesłowiańskość – wskazał naukowiec.
Dodaje, że tuż po recenzji artykułu pojawiły się kolejne próbki kopalne z tą samą rzadką linią genetyczną, które zidentyfikowano w lokalizacjach położonych znacznie bliżej granic dzisiejszej Polski, a konkretnie w Czechach. Tak więc Piastowie wcale nie muszą pochodzić z bardzo odległych rejonów.
Badania potwierdziły również znane z dokumentów więzi z węgierskimi Arpadami. Dzięki identyfikacji linii mitochondrialnej T2b2b1 u Konrada Mazowieckiego udało się powiązać jego szczątki z węgierskim królem Gézą II.
Konrad Mazowiecki jako punkt wyjścia, a nie meta
Pojawia się istotne zastrzeżenie dotyczące badań, na które wskazuje Golubiński. – Nie możemy być pewni na 100%, czy linia męska Konrada Mazowieckiego, dla której markerem jest haplogrupa R-BY3549 jest linią właściwą dla starszych pokoleń Piastów. A wiec tym bardziej komplikuje to na tym etapie badań możliwość odpowiedzi dotyczącej pochodzenia Mieszka I i jego przodków – powiedział Golubiński National Geographic Polska.
– Musimy pamiętać, że najstarszą pewną próbką, na której opierają się wnioski o haplogrupie R1b, jest Konrad Mazowiecki i jego potomkowie z linii mazowieckiej. Od protoplasty rodu, Mieszka I, dzieli ich kilka pokoleń, co sprawia, że przenoszenie tych wyników na całą dynastię jest ryzykowne – dodał genetyk.
W Katedrze Płockiej odnaleziono szczątki starszych przedstawicieli rodu, ale ich profile genetyczne są zbyt szczątkowe, by jednoznacznie potwierdzić pokrewieństwo z Konradem Mazowieckim. Dochodzi jeszcze problem… skoków w bok.
Niewierny Piast
Badania genetyczne wykazały, że oficjalna historia nie zawsze szła w parze z biologią. Naukowcy zidentyfikowali ewidentne złamanie linii męskiej u najpewniej Kazimierza I. Choć oficjalnie uchodził za syna Trojdena I, jego haplogrupa Y (R1a) całkowicie wyklucza biologiczne ojcostwo Piasta z linii R1b.
To twardy dowód na małżeńską niewierność lub inne nieprzewidziane zdarzenia sprzed wieków. Podejrzenie pada na matkę Kazimierza I, Marię Halicką (Marię z Galicji), żonę Trojdena I. Co fascynujące, Kazimierz genetycznie pozostał Piastem – analizy pokrewieństwa wykazały, że błękitną krew odziedziczył „po kądzieli”, po matce i babce, które również wywodziły się z tego rodu.

Zdrad mogło być jednak więcej, bo najstarsze szczątki z Płocka mają haplogrupę R1a, co różni je od późniejszego Konrada Mazowieckiego (R1b). Być może do zdrady doszło w pokoleniu Kazimierza Sprawiedliwego lub tuż przed nim.
Tu warto wyjaśnić kwestię haplogrupy R1a, uznawanej często za słowiańską. Może ona świadczyć o tym, że pierwsi Piastowie byli jednak „typowymi Słowianami”, a cała późniejsza linia mazowiecka to genetyczni outsiderzy, lub też (co równie prawdopodobne), że szczątki w Płocku są tak pomieszane, iż badane próbki R1a w rzeczywistości nie należą do członków rodziny panującej.
Zdrada małżeńska to problem dla badaczy
Niewierność może kłaść się cieniem na interpretacjach dotyczących genetyki Piastów. – Nie możemy stwierdzić, czy do złamania linii męskiej nie doszło wcześniej. Najstarszym z badanych przez nas Piastów był Herman. Nadal nic nie wiemy o wcześniejszych Piastach: Mieszku I, Chrobrym, Mieszku II i Kazimierzu Odnowicielu. I tu pojawia się pole do wielu spekulacji – przekazał National Geographic Polska prof. Marek Figlerowicz.
DNA Piastów – co dalej?
Zapytaliśmy prof. Figlerowicza, czy to finalne analizy związane z piastowskim materiałem. –Większość wyników została przedstawiona w opublikowanym wczoraj artykule. Mamy jeszcze kilka dodatkowych próbek, pochodzących głównie od Piastów śląskich. One wymagają jednak dalszych analiz. Nie ulega także wątpliwości, że dynamiczny rozwój technik pozyskiwania i sekwencjonowania kopalnego DNA może w przyszłości dostarczyć nowych informacji także na temat zbadanych już Piastów – podkreślił naukowiec.
Dodał, że właśnie zaprezentowane wyniki badań to rezultat około 10 lat ciężkiej pracy związanej z poszukiwaniami grobów piastowskich, zdobywaniem pozwoleń na ich otwarcie i pobranie próbek. – To lata analiz zebranych danych, które pozwoliły ustalić z jakim prawdopodobieństwem badane szczątki mogły należeć do przedstawicieli dynastii piastowskiej – dodał naukowiec.
Zdaniem archeologa zajmującego się tematyką średniowiecza, ale który nie jest współautorem artykułu, dr. Dariusza Błaszczyka z Wydziału Archeologii UW, nowa publikacja jest podstawą do dalszych analiz. – Mamy dane dotyczące genomu i jednej linii Piastów mazowieckich. Będzie się do czego odnieść – podkreślił.
Źródła: Nature Communications, National Geographic Polska
Nasz autor
Szymon Zdziebłowski
Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. dwa przewodniki turystyczne po Egipcie, a ostatnio – popularnonaukową książkę „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” o największej egipskiej piramidzie. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek. Lubi poznawać nieznane zakamarki Niemiec, zarówno na dwóch kółkach, jak i w czasie górskiego trekkingu.